Poniższy artykuł będzie próbą przybliżenia pewnych kwestii, które powinniśmy uwzględnić, tak aby nasza decyzja przy wyborze fotografa profesjonalisty lub ”wersji bardziej ekonomicznej” była w pełni świadoma i przemyślana. Warto bowiem wiedzieć, z czym może się wiązać nasz wybór w tej kwestii, oraz jakie są plusy i minusy każdego rozwiązania – najlepiej jeszcze przed ślubem...

Co prawda w temacie przedstawiony jest dylemat pomiędzy wyborem fotografa (w domyśle profesjonalnego) a znajomym, - jednak pod słowem ”znajomy/kolega” możemy równie dobrze umieścić wujka który będzie na weselu, a kupił sobie ostatnio lustrzankę, a także o koledze kolegi który ma dobry
aparat i chciałby zapoczątkować ”na nas” swoje portfolio ślubne. Dodatkowo pod hasło ”kolega” podłączył bym również osoby które świadczą usługi fotograficzne, ale mają bardzo małe doświadczenie (np.2-3 śluby), lub po prostu imają się tą profesją od okazji do okazji, zazwyczaj nielegalnie – i tylko dlatego iż posiadają lustrzankę (niekoniecznie umiejętności), skupiając jednak swoją uwagę na innej pracy, którą wykonują w dni powszednie. Każdy bowiem postawi za priorytet zajęcie, które jest jego głównym źródłem dochodu.

Pamiętajmy też, że nie każdy kto ma lustrzankę jest fotografem, tak samo jak nie każdy kto kupi sobie mikrofon jest od razu piosenkarzem, a zakup piłki nożnej nie każdego uczyni zawodowym piłkarzem...

Da się również zauważyć, że dla osób które na co dzień nie mają wiele wspólnego z fotografią (np. młode pary które pierwszy raz szukają fotografa) ładne zdjęcie to dobre zdjęcie, a jeżeli ktoś pokazuje im ”ładne zdjęcia” to takie osoby uważają że na pewno im też zrobi takie ”ładne” zdjęcia z ich ślubu.

W tym momencie warto wiedzieć przede wszystkim to, że ”ładne” zdjęcia spod palmy zrobione na wakacjach, albo zdjęcia plenerowe modelek to nie jest to samo co ”dobre” zdjęcia ślubne. Fotografia ślubna to bowiem najtrudniejsza dziedzina fotografii, gdzie fotograf pracuje się pod presją czasu (i oczekiwań), w ekstremalnie trudnych warunkach oświetleniowych i z ”modelami” na których nie ma żadnego wpływu – a musi w tym czasie zrobić bardzo dużo udanych zdjęć, w tym z unikalnych fragmentów uroczystości...

Poniżej możemy porównać zdjęcia robione w tym samym miejscu, oraz co ciekawe w dokładnie takich samych warunkach oświetleniowych !
Dlatego też niekiedy oglądając portfolio profesjonalisty możemy mieć wrażenie, iż zdjęcia były wykonywane w idealnych warunkach,
- dopiero kiedy porównamy efekty pracy zawodowca z amatorem widzimy w czym rzecz: 

   

      

Zatem jeżeli oczekujemy dobrych zdjęć z naszego ślubu to najpierw upewnijmy się, że fotograf/znajomy któremu chcemy powierzyć to zadanie potrafi takie zdjęcia wykonać właśnie w takich warunkach, w jakich przyjdzie mu pracować ! Sprawdźmy czy posiada on w swoim portfolio zdjęcia z różnych imprez (najlepiej ślubów), gdzie był zmuszony do pracy w ciemnych pomieszczeniach ze skąpym i sztucznym światłem.

Tak jak wspominałem już wcześniej, często można usłyszeć podobny do tego tok rozumowania: ”przecież ”mój kolega” robi bardzo ładne zdjęcia, ostatnio zrobił super fotki znajomej która udawała modelkę na schodach, ma piękne kolorowe zdjęcia owadów itp. – na pewno zrobi nam równie dobre zdjęcia na ślubie.”- Cóż, tego oczywiście nigdy nie można wykluczyć. Z drugiej strony nie można wykluczyć również wygranej na loterii. Co prawda w lotto nie zazwyczaj wychodzimy z założenia że możemy ale nie musimy wygrać (zresztą chyba się nawet z tym liczymy wysyłając kupon) o tyle jeżeli chcemy ”wygrać” piękne zdjęcia ślubne już na takie ryzyko nie można sobie pozwolić, pomimo iż szansa na udane zdjęcia będzie na pewno wyższa niż wygrana w lotto. W dniu ślubu mamy tylko jedną szansę i powinniśmy mieć pewność że nie będzie to ”pusty los”. Okazji do powtórki już nie będzie nam dana...

Problem z oceną portfolia zdjęć ”nieślubnych” pod kontem naszych oczekiwań polega też na tym, iż w żaden sposób nie da się wiarygodnie porównać zdjęć robionych na świeżym powietrzu w naturalnym świetle, czy też nawet w studiu, do zdjęć wykonywanych w ciemnych pomieszczeniach ze sztucznym i zmiennym oświetleniem (kościołach i salach weselnych). Nie da się przełożyć takich zdjęć na obietnicę udanych zdjęć z naszego ślubu. To trochę tak jak byśmy szukali auta na terenową wyprawę, decydując się na auto sportowe, tylko dlatego że świetnie spisywało się na torze wyścigowym...